SZUKAJ W BLOGU

piątek, 7 listopada 2014

Ciesząc się nadmorskimi widokami

Wczoraj mgła gęsta i zimno się zrobiło, ale mam jeszcze trochę zdjęć z lepszej pogody. Czasu też na przeglądanie zdjęć mam więcej — całą noc padał deszcz a teraz jeszcze siąpi i nie chce mi się z przytulnego, ciepłego pokoju wychodzić...




czwartek, 6 listopada 2014

wczoraj, dziś...

i jeszcze parę dni jestem nad morzem. Ja, kochająca góry całym moim sercem, nagle zapragnęłam wyjechać nad morze. Może to za sprawą ostatnich kłopotów i zmartwień, które mnie nawiedziły, nawiedzają i pewnie jeszcze trochę nie odpuszczą, poczułam tę nieodpartą chęć. Trochę było pod górę za nim się udało, ale jestem. Pogodę mam wymarzoną, słoneczną i ciepłą, jakiej nikt nie spodziewałby się po listopadzie.


Myślałam, że może trochę po zwiedzam — zrezygnowałam z tych planów. Zakładam buty i kurtkę, do plecaka wkładam termos i kanapki. Wędruję plażą przed siebie... Jest najcudowniej!





Ps. Spacerowałam na boso po plaży, okulary słoneczne są w użyciu i tylko kąpać się w morzu nie mam jednak odwagi :).

poniedziałek, 22 września 2014

Piękna...

jest wreszcie gotowa. Trochę czasu to zajęło. Nawet nie chodzi o to, że taka pracochłonna, tylko ciężko było znaleźć czas na szycie.


W sumie to jest na ostatnią chwilę. Na zakończenie tego letniego sezonu i będzie na przyszłe lato...

Może... bo przecież nikt nie wie, co będzie jutro, a co dopiero za rok :). Kiedyś mnie ta „niewiadomość” paraliżowała, nie wiedziałam co z nią począć. Była tym, co najbardziej niechciane. Dziś już jest inaczej, dzisiaj cieszy mnie każda niespodzianka dnia dzisiejszego, każdy nowy poranek, każdy nowo spotkany człowiek. Każda chwila życia jest przecież darem, niezasłużonym, każdy oddech tak samo. Cieszę się tym co jest i przestałam się bać tego, co może być. Pragnę tylko, żeby każda przyszłość zastawała mnie coraz bliżej Boga...

czwartek, 18 września 2014

nie samą sałatą żyje człowiek

Pogoda coraz bardziej jesienna. Co prawda od tygodnia jest bardzo słonecznie, ale ranki i wieczory są chłodne. Słońce niestety coraz później wschodzi i coraz wcześniej zachodzi. Mnie sałata już nie wystarcza. Sięgam po ciepłe i bardzie treściwe potrawy.

Na targu szukam warzyw jesiennych, pachnących słońcem w pełni dojrzałych. Myję, kroję i wrzucam na patelnię. Lubię zapach rozgrzanej oliwy, czosnku i cebuli, duszonych pomidorów, warzyw przypalających się na patelni grillowej.

Poza tym sięgam też po soczewicę czerwoną, zieloną, groch włoski. Nie tak dawno wypróbowałam przepis stąd. Gorąco go polecam. Sycące ciepłe danie o wyśmienitym aromacie kolendry i kuminu. W moim wykonaniu wyglądało tak :).

wtorek, 16 września 2014

Św. Franciszek

Był taki moment, że się jakoś mocniej pojawił w moim życiu. Nie tylko ze względu na jego miłość do zwierząt, roślin, gwiazd i wszystkiego dokoła, jako tego, co stworzył Bóg... ach ten hymn, zawsze budził mój zachwyt... Kwiatki św. Franciszka też czytałam dość wcześnie. W dorosłym jednak życiu patron ten wcale nie jest taki łatwy, bo jak na przykład żyjąc w dzisiejszym świecie przyjąć dobrowolnie ubóstwo?

A jednak uciekam się do niego, szczególnie wtedy kiedy wiem, że odpowiedzi nie będą proste, ale za to pomagające ŻYĆ.

O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju,
Abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść;
Wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda;
Jedność tam, gdzie panuje zwątpienie;
Nadzieje tam, gdzie panuje rozpacz;
Światło tam, gdzie panuje zmrok;
Radość tam, gdzie panuje smutek.

Spraw, abyśmy mogli,
Nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać;
Nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć;
Nie tyle szukać miłości, co kochać;
Albowiem dając, otrzymujemy;
Wybaczając zyskujemy przebaczenie,
A umierając, rodzimy się do wiecznego życia.
— św. Franciszek z Asyżu
Ta modlitwa pozwala przywrócić odpowiednie proporcje, wrócić na drogę właściwą. Przywołanie tych słów sprawia, że przestaję mieć wątpliwości, że wiem co mam robić. Przywraca pokorę życiu i miłość.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...