SZUKAJ W BLOGU

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastycznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastycznie. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 października 2016

Kasztaniaki

Dwa tygodnie temu w drodze powrotnej do domu uwagę przykuły kasztany. Na tyle skutecznie, że cała ich gromada wylądowała w płóciennej torbie razem z książką, do czytania w komunikacji, i drobnymi zakupami.

Kasztaniaki :)

W domu przy pomocy wiertełka, kleju na gorąco, markera, wykałaczek i zapałek powstały ludziki, gąsienica, konio-pies (w każdym razie coś na czterech nogach z ogonem:), „kicacze” (takie kicające stwory)...

Czworonożne zwierzę :)

gąsienice

Czworonozne zwierzę i kicacze

A ludziki — przyjrzycie się sami — dwa uśmiechnięte i jeden zły. Pierwszy był uśmiechnięty, drugi zły... to sami rozumiecie, że pytam: czy trzeci będzie smutny? Nie, trzeci będzie jak pierwszy, też uśmiechnięty... niech tak będzie :) Im więcej uśmiechniętych na świecie, tym lepiej.

Ludki trzy... i gąsienica w tle

środa, 23 marca 2016

przedświątecznie

Po godzinach trwają coraz intensywniejsze przygotowania do Świąt, porządki domowe, dekoracje i kartki świąteczne, kulinarne przygotowania... Wstawiam kilka zdjęć z działań artystycznych. Niestety ich jakość pozostawia sporo do życzenia. Zarówno przedświąteczne prace jak i zdjęcia robiłam późną nocą, więc światła było raczej brak :)

Wycinanki...

i prawie gotowe kartki :)

czwartek, 5 grudnia 2013

Adwent...

zaczął się dla mnie bardzo pracowicie i pewnie nie będzie w nim dużo czasu na zatrzymanie. A tak bym chciała. Z drugiej strony: chcieć to móc, więc może się jednak uda :).


W domu w niedzielę powstał wieniec adwentowy — tym razem ubrany berberysem...


poniedziałek, 13 lutego 2012

Walentynkowo

Od samego początku bojkotowaliśmy „Walentynki”. No dobrze, może nie zupełnie. Z okazji Wspomnienia Świętego Walentego, patrona zakochanych, rokrocznie razem uczestniczyliśmy we Mszy Świętej.

W  tym roku, ponieważ wiele się w naszym życiu zmieniło i ja sama też się zmieniłam, postanowiłam troche przełamać tę tradycję i poza Mszą Świetą planuję zrobić Mężowi walentynkę. W tym celu siadłam parę dni temu z Pismem Świetym, żeby wybrać odpowiednie cytaty. Nawet nie zauważyłam jak czas mi nad tym zajęciem zleciał.

Tym, co wynalazłam chcę się podzielić:
Łaskawość i wierność spotkają się z sobą,
ucałują się sprawiedliwość i pokój. (Ps. 85, 11)
Patrz, miłuję Twoje postanowienia;
Panie, w Twojej łaskawości obdarz mnie życiem! (Ps 119, 159
Posilcie mnie plackami z rodzynek,
wzmocnijcie mnie jabłkami,
bo chora jestem z miłości. (Pnp 2, 5)
Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! (J 15, 9)
Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. (J 15, 10-11)
Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. (J 15, 13
Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa (Gal. 5, 22-23)

...mnie i mojego Męża

PS 1. Ani ja, ani Mąż nie lubimy różowego koloru, ale ten jeden raz w roku chyba można :p
PS 2.Warto pamiętać, że jutro obchodzimy też Święto świętych Cyryla i Metodego, patronów Europy. Tak sobie myślę, że warto oprócz okazywania dodwodów miłości naszym Ukochanym, choć odrobinę myśli skierować ku naszemu Staremu Kontynentowi. Ciągle mamy jakieś ale do tej naszej Europy. A to, że zbyt laicka i liberalna, kiedy indziej, że nazbyt konserwatywna i katolicka/chrześcijańska. A ona poprostu jest taka, jacy my Eropejczycy jesteśmy! Ode mnie i od Ciebie zależy jaka jest! Dlatego jutro szczególnie będę się modlić o to byśmy wszyscy mogli się w Europie czuć prawdziwie wolnymi Bożymi Dziećmi i żeby moja rodzina była świadectwem, że to jest możliwe.

sobota, 26 listopada 2011

idzie Adwent

Od dziecka lubię czas Adewntu. W pewnym sensie nawet bardziej niż same Święta. Czas oczekiwania, podekscytowania, wspólnych prac z mamą, wymyślania „dobrych uczynków” najczęsciej w postaci jakiś niespodzianek dla rodziców, dziadków. W tym czasie nawet wyrzucenie śmieci czy pozmywanie naczyń po posiłku było czymś przyjemnym, oczekiwanym — bo zdarzały się sprzeczki między mną a siostrą, której teraz kolejka. W końcu każda chciała mieć na koncie jak najwięcej dobrych uczynków :).
Czy dziś dzieci jeszcze tak rywalizują? Jechałam ostatnio autobusem i usłyszałam taki fragment rozmowy między mamą a jej córką (na oko 7-9 lat): „wiesz mamo ja bym nie chciała mieć mamy co nic niezarabia, nie kochałabym jej”. Wstrząsnęło mną, w głosie dziecka wyraźnie było słychać obrzydzenie i pogardę jak mówiła o mamie, która nic nie zarabia... Zrobiło mi się smutno i żal tej dziewczynki. Moja mama długo nie zarabiała — siedziała z nami w domu, potem zarabiała mało. Powtarzając za dziewczynką: „nie chciałabym mieć mamy, która nie miałaby czasu usiąśc z nami i robić z papieru zabawki na choinkę, piec pierniki, czytać książki, opowiadać jak to było, jak była małą dziewczynką”. Za nic, zażadne pieniądze nie oddałabym tamtego czasu. Nie jestem wrogiem pracujących mam, ale na pewno nie zarobki są wyznacznikiem dobrej mamy.

mój wieniec adwentowy

W niedzielę będzie pierwsza niedziela Adwentu. Zaczną się Roraty. Zrobiłam wieniec adwentowy, żeby jutro zapalić pierwszą świecę. Mam już przemyślane postanowienia na ten czas. Już nie mogę sie doczekać, kiedy się zacznie. Jak dziecko. Czekam na pieczenie pierników i klejenie zabawek z papieru, ale przede wszystkim czekam na Jego Narodziny poraz kolejny... choć co roku przychodzi niby tak samo, to jednak inaczej...
Ciekawe jak będzie się rodził dla mnie i dla Ciebie w tym roku?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...