SZUKAJ W BLOGU

czwartek, 10 grudnia 2015

z pewnym opóźnieniem...

dzielę się moim oczekiwaniem. W biegu codzienności są takie rzeczy, które pomagają się zatrzymać. Sama świadomość Adwentu nie zawsze wystarcza, u mnie jak co roku nawał pracy w biurze, w domu też się dzieje. Trudno przystanąć. Jestem wzrokowcem i często to wykorzystuję, notuję, zaznaczam, zostawiam pewne przedmioty na widoku, żeby mi przypominały.

Żeby nie przebiec Adwentu zrobiłam taką przypominajkę.

mój wieniec adwentowy

Wieniec pomaga mi przypomnieć, że to nie jest zwykły czas, że warto się zatrzymać.. Myśli w tym roku mi się kotłują, dużo niepokoju i ciągle odbija się echem pytanie co ja mogę zrobić, żeby było lepiej? A przecież każdy z nas może, małymi krokami, małymi czynami. Nie będę mówić jak naprawić świat, ani narzekać, zacznę od siebie.

piątek, 9 października 2015

fontanny

Późnym wieczorem podświetlone kolorowymi światłami wyglądają bajkowo. Czasami jestem jak dziecko, zachwycam się światełkami :)


czwartek, 8 października 2015

zaczarowane paprocie

Robiąc porządki w zdjęciach znalazłam fotografie leśnych paproci z ubiegłego tygodnia. Jak zaczarowane w przesianym przez liście drzew słońcu...


środa, 7 października 2015

jesiennieje...

Weekend i poniedziałek były pogodowo cudowne. Piękna złota i ciepła jesień. Sobota intensywna w sprawy do załatwienia przed południem, a po południu świętowanie wielkiego dnia kochanej K. 

W niedzielę udało mi się wybrać na krótki spacer. Było bajkowo, o tak!

  

niedziela, 4 października 2015

Sobotni poranek

Zwykle poranki sobotnie nie są u mnie bardzo wczesne, ale czasem bywa inaczej. Wczoraj wstałam o 5.30, żeby już o 6.30 wyjść z domu. Miasto w sobotni poranek jest zupełnie inne niż w tygodniu, uśpione i ciche, bez gwaru i tłumu. Wczoraj było zimno, ale też niezwykle słonecznie. W biegu między sprawami do załatwienia udało mi się przystanąć i nawet zrobić zdjęcie.

Warszawskie wieżowce zalane porannym słońcem

Ps. Dobrej końcówki niedzieli!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...